29 maj 2014

Przewodnik.

Witam wszystkich czytelników. Przepraszam za długą przerwę w pisaniu bloga.

Jakoś 2-3 tygodnie temu miałem dziwny przypadek. Był jedyny w swoim rodzaju i niezwykły.
Położyłem się standardowo na plecach, próbowałem wprowadzić się w stan relaksacji. 
Po upływie kilkunastu minut spróbowałem metody, którą bodajże wyczytałem w internecie.
Polega ona na tym ,iż prosimy przewodników, by pomogli nam opuścić ciało. 
Pamiętam, że tej nocy bardzo chciałem osiągnąć ten stan.
Bodajże prosiłem również moją Ś.P. Babcię, aby pomogła mi w wyjść z ciała.

Wmawiałem sobie sugestię, która brzmiała tak : 
" Proszę Was przewodnicy o pomoc w wyjściu z Ciała"

Nagle po tym jak to wypowiedziałem, poczułem siłę, która mnie wyrywa w górę.
Przed oczami widziałem szary wir, wyglądało jak tornado, które znajdowało się na czarnym tle.
To uczucie trwało około 5-7 sekund, po czym nic więcej się nie działo. Położyłem się na boku i zasnąłem.
Próbowałem osiągnąć ten stan kilka razy, lecz bez powodzenia. Jedynie pierwsza próba była udana

Opowiedziałem o tej sytuacji mojemu przyjacielowi. Następnego dnia powiedział mi ,że też miał to samo uczucie, widział to samo i czuł to samo.

2 kwi 2014

Sen o wojnie.

Drugą noc z rzędu miałem realistyczny sen o wojnie. 

Pierwszy sen był inny niż kolejny. Widziałem całą akcję z drugiej osoby. Widziałem siebie, mój dom, gdyż byłem obok niego w drodze do sąsiadów. Obok domu po prawej stronie na horyzoncie zauważyłem startujące rakiety lecące w moją stronę. Zrozumiałem ,że coś jest nie tak. Rakiety rozbijały się o ziemię z niewielką siłą, ale niszczącą. Nie pamiętam czy widziałem ludzi, lecz krzyczałem, by schowali się w jakiejś piwnicy, która jest bezpieczna. Tak mój sen się zakończył. 

W drugim śnie, który miał miejsce dzisiaj z rana, uciekaliśmy z kraju z moimi bliskimi znajomymi. Tylko ich pamiętam i jeszcze jedną osobę, którą znam, lecz strasznie mnie denerwowała, dlatego ją zapamiętałem. 
Uciekaliśmy przez lasy. Przechodziliśmy przez liczne tory kolejowe. Osoba, która mnie denerwowała, podczas przejścia przez owe tory, w ostatniej chwili schodziła z nich, gdy z naprzeciwka jechał rozpędzony pociąg. Krzyczałem, mówiłem jej ,żeby tak nie robiła. Dotarliśmy do okolic bazy wojskowej. Widziałem wysokie mury, za którymi później się chowaliśmy. Dwóch moich znajomych miało karabiny snajperskie. Mówili ,że spojrzą jak wygląda sytuacja z lewej strony. Po chwili kazali nam biec w polną drogę znajdującą się między dwiema innymi. Zrobiliśmy jak nam mówili. Nagle naprzeciw nas zauważyłem żołnierza. Miał na sobie mundur wojenny w kolorze kremowego moro. Mówił nam abyśmy wrócili, bo zaraz coś będzie tą drogą jechało. Pamiętam tylko to, gdyż za chwilę obudził mnie budzik. 

Nie wiem czy to przypadek, iż drugą noc z rzędu śni mi się coś o tematyce wojennej. Zobaczymy jak będzie dzisiejszego wieczoru. 

Wszystko i nic.


Od ostatniego czasu nie miałem przeżyć, które mógłbym określić jako paranormalne, niecodzienne. Słuchałem przez cały czas dźwięków Hemi-Sync, które szczerze mówiąc nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia.
Mógłbym powiedzieć ,że w niczym mi nie pomogły. Może tylko na mnie nie działają, lub po prostu źle stosuję się do poleceń wydawanych przez osobę w tych dźwiękach. Nie przesłuchałem wszystkiego, ale na pewno do nich wrócę za jakiś czas.

Spróbowałem relaksować się bez żadnych zewnętrznych pomocy.
Po krótkim czasie (10min) już widziałem, i czułem pierwsze oznaki mojej relaksacji. Standardowo, ciało lekkie, prawie go nie czułem. Przed oczami pokazywały się różne scenki, które znikały gdy się na nich skupiałem.
Strasznie ciężko jest mi sobie wyobrazić energię, która we mnie wpływa. Może to przez to mam problem i nie mogę przebrnąć przez barierę wyjścia z ciała ? Sztuka wizualizacji jest ciężka, ale to jak z wszystkim. Gdy trenujesz, osiągniesz swój cel. Ważne jest to ,żebyś miał zapał i szczere chęci. Przede mną wiele przeżyć, czasu, sytuacji , które będą mnie jeszcze kształtowały.

16 mar 2014

Hemi-Sync

Podczas czytania drugiej części trylogii R.Monroe natknąłem się na rozdział pt. "Hemi-Sync". Postanowiłem sprawdzić w jaki sposób one działają. Znalazłem w internecie torrent ,w którym można było pobrać całą dyskografię tych dzwięków.  

Moje pierwsze odczucia są jak najbardziej pozytywne. Do tej pory udało mi się odsłuchać pierwszą część trwającą około 30 min. Jestem strasznie ciekaw kolejnych. W tych dzwiękach przemawia mężczyzna, który mówi co mamy robić. Niestety wszystko odbywa się w języku angielskim, a ja jestem z niego bardzo słaby. 
Ciężko opisać słowami uczucia ,które mi towarzyszyły. Moim zdaniem, każdy powinien spróbować. 
Polecam w 100%. Będę starał się bliżej i dokładniej opisywać kolejne części. 

7 mar 2014

Eksperyment cd.

Noc 6-7 marca, godz. 1:10.

Postanowiłem spróbować po raz kolejny. Napisałem sms-a o godz. 1:17. Trzy minuty później próbowałem zrobić to samo co ostatniej nocy. Niestety, tej nocy nie udało mi się. O godz. 1:43 skończyłem z autosugestią.

Tego dnia przyjechałem do tej osoby, dowiedziałem się iż, tej nocy obudziła się o godz. 2:00, drugą noc z rzędu. Straciłem wiarę w to ,że potrafię wybudzić kogoś ze snu za pomocą myśli. Najwidoczniej był to najzwyklejszy przypadek.

Jeszcze do tego eksperymentu wrócę. Jedyną różnicą pomiędzy tymi dwoma podejściami było to ,że pierwszej nocy niczego się nie spodziewała ,zaś kolejnego była tego świadoma. Muszę zrobić sobie kilka dni przerwy. Za jakiś czas będę próbował po raz kolejny.

Eksperyment

W nocy z dnia 5-6 marca chciałem spróbować wybudzić moją koleżankę ze snu poprzez przekaz "myśli". Nie wiem jak to profesionalnie nazwać. O 1:45 napisałem do niej sms-a. W nim napisałem ,że obudzi w nocy około godz. 2:00. 
Byłem w 100% skupiony i myślałem dokładnie o niej, o emocjach zwiazanych z nią. Starałem nie odchodzić myślami w innych kierunkach. 

Wmawiałem sobie frazę "(Imie) obudzisz się dzisiejszej nocy o dokładnie godz. 2.00 i odczytasz mojego sms-a". Relaksację i wmawianie sobie tej frazy zacząłem o godz. 1:55. Dziwnie się czułem, tak jakby jej mentalną obecność. O godz. 2:03 dostałem od niej wiadomość. Gdy odczytała ode mnie wiadomość, po chwili odpisała. Wypytywałem się, o której dokładnie się obudziła. Odpowiedziała mi ,że gdy sięgnęła po telefon, widniała godz. 2:00, czyli dokładnie ta, o którą prosiłem.

Wydaje mi się ,że mogłem spowodować jej pobudkę w środku nocy. Biorę również pod uwagę to ,iż 5 min przed relaksacją wysłałem jej wiadomość ,która mogła spowodować nieświadome wybudzenie jej ze snu. Zmniejszyć jej skoncentrowanie na odpoczynku.  Wiem ,że ten przypadek mógłby być zwyklym przypadkiem, dlatego będę próbował ten eksperyment kontynuować. Ta sytuacja wywołała we mnie wiele pozytywnych emocji.
Wydaje mi się ,że myśli o drugiej osobie mogą na nią jakoś wpływać.


25 lut 2014

R.A Monroe "Podróże poza ciałem".

R.A Monroe "Podróże poza ciałem" jest książką o przeżyciach autora związanych z OOBE. Prowadzi wiele doświadczeń, duża ilość z nich jest zawarta właśnie w tej książce. Udostępnia w niej swoje zapiski z dziennika, które są nieznaczną częścią jego przeżyć. Dla mnie jest fascynującą osobą, samo wyjście z ciała jest strasznie ciężkim zadaniem dla człowieka. Rozwijanie swojej duszy i umysłu jest ciężkim zadaniem ,z którym moim zdaniem człowiek powinien się zmagać. Cała książka jest pisana językiem potocznym, czyli o wiele bardziej zrozumiałym dla "szarego człowieka" i społeczeństwa niż język naukowy. Każdy rozdział powoli wprowadza nas w temat OOBE. Na końcu książki znajduje się dokładny opis metod, które stosował by osiągnąć wyjście z ciała. Niepojęte dla mnie jest to z jaką łatwością autor dokonywał tego zjawiska. Sam bardzo chciałbym tak potrafić. Pojęcia zawarte w tej książce są większości tłumaczone i łatwe do zrozumienia, co sprzyja czytelnikowi. 


Z całego serca polecam tą książkę zaawansowanym osobom tego przeżycia, jak i amatorom. Niedługo prawdopodobnie będę się wybierał do księgarni po zakup kolejnej części trylogii.