Witam wszystkich czytelników. Przepraszam za długą przerwę w pisaniu bloga.
Jakoś 2-3 tygodnie temu miałem dziwny przypadek. Był jedyny w swoim rodzaju i niezwykły.
Położyłem się standardowo na plecach, próbowałem wprowadzić się w stan relaksacji.
Po upływie kilkunastu minut spróbowałem metody, którą bodajże wyczytałem w internecie.
Polega ona na tym ,iż prosimy przewodników, by pomogli nam opuścić ciało.
Pamiętam, że tej nocy bardzo chciałem osiągnąć ten stan.
Bodajże prosiłem również moją Ś.P. Babcię, aby pomogła mi w wyjść z ciała.
Wmawiałem sobie sugestię, która brzmiała tak :
" Proszę Was przewodnicy o pomoc w wyjściu z Ciała"
Nagle po tym jak to wypowiedziałem, poczułem siłę, która mnie wyrywa w górę.
Przed oczami widziałem szary wir, wyglądało jak tornado, które znajdowało się na czarnym tle.
To uczucie trwało około 5-7 sekund, po czym nic więcej się nie działo. Położyłem się na boku i zasnąłem.
Próbowałem osiągnąć ten stan kilka razy, lecz bez powodzenia. Jedynie pierwsza próba była udana
Opowiedziałem o tej sytuacji mojemu przyjacielowi. Następnego dnia powiedział mi ,że też miał to samo uczucie, widział to samo i czuł to samo.