19 lut 2014

Jestem bohaterem.

Tej nocy tj. 18-19 lutego miałem sen, w którym uczestniczyłem w wojnie. Wydaje mi się ,że to była wojna z Rosją. Nad głowami latały rakiety, które dopiero wystartowały. Widziałem je jak były skierowane w naszą stronę, dlatego musiałem podbiec do ich bazy, żeby uniknąć zranienia albo nawet śmierci. Gdy to zrobiłem, chciałem wejść po drabinie, jak bohater i zapobiec dalszemu rozwoju wojny. Niestety nie udało mi się to, ponieważ na niej stał jakiś człowiek i strzelał do mnie z dziwnego karabinu. Strzały leciały wolno, lecz im dalej już były, powiększały się. Po tym mogę stwierdzić ,że mogła być to wojna w przyszłości, która może niebawem nadejść. Udało mi się obezwładnić dowódcę wrogiej armii. W taki sposób zaprzestałem kontynuowania wojny. 

W ten sposób wyglądał mój sen, istniały jeszcze inne wątki, które nie bardzo pamiętam. 

W senniku wyczytałem: 

Jak interpretować sny o wojnie?

Jeżeli sen o wojnie nie jest wyrazem przeżytej przez nas traumy czy obaw o osobę pełniącą służbę wojskową, najprawdopodobniej oznacza, że w naszym życiu pojawia się jakiś konflikt, albo w naszym wnętrzu, albo w relacjach z otoczeniem. Być może chcemy podjąć decyzję w jakiejś sprawie, ale mamy poważne wątpliwości, w którą stronę warto pójść, albo kłócimy się z kimś dla nas ważnym…
Interpretując sen, warto zastanowić się, jakie towarzyszyły nam uczucia, czy sytuacja z pola bitwy nie przypomina nam jakiegoś wydarzenia z realnego życia. Musimy zrozumieć, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest pójście na kompromis i znalezienie rozwiązania satysfakcjonującego dla każdej ze stron.


Sennik w 100% zgadza się z sytuacjami, które w obecnym czasie przeżywam. Czy to magia ? Myślę ,że ta sytuacja da mi wiele do myślenia. Wcześniej nie wierzyłem w senniki ,lecz teraz wszystko chyba się zmieni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz