20 lut 2014

Stan relaksu.

Dziś w nocy tj. 19-20 lutego próbowałem wyjść z ciała. Osiągnąłem z łatwością stan relaksu, lecz nie mogłem przebić bariery do wibracji. Moja choroba przeszkadzała mi w tym ale nieznacznie.
Leżałem na plecach wmawiając sobie ,że Dziś osiągnę wyjście z ciała fizycznego. Nie czułem już moich kończyn, nie czułem nawet ,że leży na mnie kołdra. Wszystko wydawało się jakby było po mojej myśli.
Pozory mylą, za żadne skarby nie mogłem doprowadzić mojego ciała do wibracji. Poszukuję jakiś dobrych, sprawdzonych rad. Mógłby mi ktoś w tym pomóc? Proszę o komentarze lub bezpośrednio na Google+.

1 komentarz:

  1. Ogolnie mysle zeby pamietac o skupieniu sie na dostrajaniu i nie przezywac zadnych emocji, nie myslec np "Ale kozacko sie relaksuje jest zajebiscie" i sie cieszyc albo "Ale zwala nie moge sie dostroic" i sie wkurzac tylko uparcie kontynuowac proby koncentracji. Nie wiem czy dobrze mi sie udalo to ubrac w slowa ale co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń